sobota, 17 stycznia 2015

Prolog



   -Draco, musisz się nią zająć.

-Nienawidzimy się. Ona nienawidzi mnie. Uprzykrzałem jej życie. Teraz mam się nią opiekować, grać jej najlepszego przyjaciela..?

-Czarny Pan cię o to prosi.Jemu się nie odmawia. W żadnej sprawie, a już napewno nie w tej. Zmodyfikujemy jej pamięć- oficjalnie jest ona córką Toma i Alice Riddle.

-A jej przyjaciele.? Przecież domyślą się o co chodzi. Myślisz, że nie będą o nią walczyć..? Że przekreślą te wszystkie lata przyjaźni..

- Weasley jej odpuści. Ich przyjaźń opierała się na odrabianiu prac domowych.

-Co z Potterem..? On traktuje ją jak swoją siostrę.!

-Z nim będzie trudniej. Potter jest z nią związany, ale Weasley nie pozwoli mu się do niej zbliżyć. Starci on przyjaciółkę, byleby zatrzymać przy sobie Weasleya.

-Czyli Slytherin też ją miło powita, tak..? A jak uczniowie innych domów.? Jak im to wytłumaczysz..?

-Śmierciożercy wytłumaczą to swoim dzieciom. Powiedzą im tyle, ile powinni wiedzieć. A Hogwart.. tym się zajmie Czarny Pan. Musimy być posłuszni, synu. - Lucjusz wiedział co mówi. Tylko Śmierciożercy wiedzieli, że Lord Voldemort nie jest nieczułym draniem. Kocha i jest kochany. A to wszystko.. jest tylko na pokaz. Jak inaczej niż strachem wymusić respekt..?

-Draconie.. Lucjuszu.. wybaczcie , że przerywam, lecz Tom chce cię widzieć, Draco. - powiedział, pewnym głosem Carrow.

-Idę. Dokończymy później. -Rzucił przez ramię oddalając się od ojca. Z Voldemortem na osobności nie rozmawiał nigdy. Zawsze towarzyszyli mu jacyś Śmierciożercy. Czy to dziwne, że teraz czuł.. niepokój...? Strachu przed Nim nie odczuwał. Nie był tym, kim kiedyś.

-Draconie.. chciałbyś cię osobiście zaprosić na spotkanie z innymi Śmierciożercami. Dziś o dwudziestej. Omówimy pewne sprawy.. dotyczące przeszłości i przyszłości. Przyjdź. - Niezauważalne skinienie głowy i opuszczenie pokoju- rutyna.

Ojciec na niego już nie czekał. Był pewny, że Carrow już przekazał mu zaproszenie i teraz szykuje się do spotkania.. a propo... to już za pół godziny.

*

-Dziękuję, że przybyliście. Pewnie chcecie wiedzieć o co chodzi, prawda..? Dlaczego trzymamy w pokojach gościnnych szlamę...-Od teraz nie ma czegoś takiego jak szlama. Hermiona Granger, teraz Riddle oficjalne jest moją i Alice córką. Ma być traktowana z szacunkiem przez was jak i wasze dzieci. Tyle w tym temacie. Jak wiecie- odnaleźliśmy moją żonę, Alice. Została porwana przez Zakon. Może wam się to widać niedorzeczne, lecz po to była ta wojna; bym odzyskał tego, kogo kocham. Dawno temu zabrano mi ją, rzucając na mnie klątwe, której zawdzięczam mój wygląd. Wyszkoliłem was na ludzi bezwzględnych, abyście zabijali ich. Mam nadzieję, że zachowały się w was jednak jakieś ludzkie odczucia . Oficjalnie chciałem zabić Pottera.Przyczyna była prosta; jego rodzice porwali Alice. To miała być zemsta. Wstyd mi teraz przyznać iż wszystko to było błędem. Oskarżałem ich co okazało się nieprawdą. Nieważne kto ją porwał, nie pytajcie. - powiedział, zanim szepty nie wypłyneły z ust jakiegoś ężczyzny.-Ktokolwiek to był, już został ukarany. Od teraz nie zabijamy i nie krzywdzimy. Staramy się naprawić swoją reputacje. Kto się do tego nie dostosuje zostanie ukarany. Prosta zasada; zabijasz kobiete- ja cie okalecze, potorturuje a gdy będziesz błagał o śmierć po pewnym czasie spełnie twoje żądanie. Możecie wyjść.

Na tym zakończyły się obrady Śmierciożerców od dziś normalnych ludzi.


*o*
Jestem zadowolona :D Wena mnie nawiedziła i napisałam ( kasując 3 rozdziały w których Miona jest Granger, a nie Riddle ) prolog. Nie sprawdzałam błędów więc pewnie jest ich sporo. Przepraszam za długość, obiecuje, że odcinki będą dłuższe. Wkrótce bohaterowie :D
Miaa

13 komentarzy:

  1. Świetny prolog <3 Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Rozdział niedługo, Bohaterowie może jeszcze dziś ;D
      Miaa

      Usuń
  2. Prolog fajny, ale ciężko mi się go czytało. Brak wytłumaczenia jak Hermiona znalazła się u Grangerów. Ludzie są tego ciekawi. Mimo to spodobało mi się jako całość. Pozdrawiam i życzę weny.
    Krukonka

    http://dramione-warto-sluchac-glosu-serca.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to o to mi chodziło... co do wyjaśnienia to będzie w następnych rozdziałach- trzeba na nie trochę poczekać..;D
      Miaa

      Usuń
  3. Fajnie się zapowiada widać, że prolog to prolog mało jest w nim wyjaśnione no i o to chodzi
    Victoria

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiła mnie ta historia. Generalnie takiego opowiadania, w którym Voldemort "staje się" dobrym człowiekiem jeszcze nie czytałam, dlatego jestem ciekawa, co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej prolog - jak miło go znaleźść, to zawsze trochę dłużej delektowania się twoimi cudownymi tekstami. Hm... Chyba nie wiem co powinnam napisać, trzeba było prolog zaleść zanim przeczytałam 3 kolejne rozdziały. :3
    No cóż i tak czy siak cudne, cudowne, wspaniałe etc.
    Pozdrawiam Dora <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się. Jest taki inny. To jest w nim fajne i intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam.
    Wpadlam przez przypadek i po przeczytaniu prologu chętnie zostanę na dłużej :)
    Hmm.. śmierciożercy normalnymi ludźmi. Ciekawa jestem jak im to wyjdzie :)
    Nie rozpisuje się na razie i lece czytać dalej

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero teraz zaczynam czytać i biorę się do czytania kolejnych rozdziałów (mam nadzieję że są tak samo dobre jak prolog)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny prolog zaciekawiłaś mnie lecę czytać dalej twoje wpisy żeby poznać te niesamowitą historie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Theme by Mia